Nazwa Apsary została zaadoptowana w starożytności do określania tancerzy świątynnych, którzy wykonywali tańce na pogrzebach władców a także w czasie, kiedy wypraszali oni łaski u bogów, a same tańce miały nie tylko służyć modlitwom i łączeniu świata ziemskiego z boskim, ale także wychwalaniu władcy, podkreślaniu jego wielkości i zamożności. Na początku XX wieku kambodżańskie tancerki zostały odkryte przez francuskich podróżników, którzy zorganizowali im występy w Paryżu. Zaskarbiły one sobie chyba wszystkie serca siedzące na widowni ze szczególnym uwzględnieniem malarza i rzeźbiarza Augusta Rodin, który namalował wiele akwarel przedstawiających tancerki.
Ta właśnie muzyka ratowała nas w powrotnej drodze do domu. Gdy po kilkunastu godzinach spędzonych w podróży, odprawach, kolejkach paszportowych i ciąganiu walizek, wreszcie dotarliśmy do Warszawy, musieliśmy pokonać jeszcze najtrudniejszy ostatni odcinek drogi powrotnej samochodem. Graliśmy tę płytę bez przerwy raz po raz kończyła się to zaczynała – grała i grała, a my z każdym kilometrem i dźwiękiem czuliśmy się coraz silniejsi. Myślę, że w dużej mierze dojechaliśmy właśnie dzięki niej i sile miejsca, które co dopiero opuściliśmy.
Można by ten świat z powodzeniem określić jako jarmarczny i kiczowaty ale nigdy tam w Tajlandii w którym ta kultura żyje i oddycha specyficznym parnym klimatem i zapachem kwitnących orchidei.
Co prawdziwa dziś wszystko można sobie kupić u siebie, tuż za rogiem na własnej ulicy, ale to zupełnie co innego, ta „potrawa” najwyborniej smakuje wyłącznie tam gdzie ją przygotowano i w wyjątkowy sposób podano.
Nasz Św. Mikołaj ( wyszedł się ochłodzić) ze stadem reniferów pod palmami wygląda jakoś inaczej niż u nas i i jakoś tam nie pasuje.
Wnętrze jednej z najstarszych ( 1920 rok otwarta) kawiarni w Saint Malo we Francji. Miejsce niezwykłe, jak z baśni, horroru, albo innej fantazji... całe jej wnętrze zdobią lalki i inne stare zabawki. Kiedyś mieścił się tu zakład naprawy lalek, a potem, gdy naprawianie zabawek wyszło z mody, zaczęto je zbierać i tak powstała najmagiczniejsza kawiarnia w jakiej kiedykolwiek miałam okazje napić się wina musującego z jabłek, regionalnego specjału Saint Malo w niezwykle sympatycznym towarzystwie.
TAJLANDIA – roztańczona Niesamowita wręcz delikatność ruchów tancerek sprawiała wrażenie, że oto na scenie pojawiły się prawdziwe boginie albo magiczne Apsary The journey of time Ta właśnie muzyka ratowała nas w powrotnej drodze do domu. Gdy po kilkunastu godzinach spędzonych w podróży, odprawach, kolejkach paszportowych i ciąganiu walizek, wreszcie dotarliśmy do Warszawy, musieliśmy pokonać jeszcze [...]
Wieloryby, Delfiny są zwierzętami obdarzonymi szczególnym rodzajem energii i inteligencji. Nie przypadkowo, podziwiane i kochane przez miliony ludzi na całym świecie . Najszczęśliwsze na wolności, tam gdzie jest ich naturalny dom w głębinach oceanów. Towarzyszą oceanicznym wędrowcom w ich podróży, witając przepływające łodzie i katamarany, dźwiękami popularnie kojarzonymi ze śpiewem. Wieloryb Pilot Ocean Atlantycki Delfiny. [...]
Jak to z tymi duchami jest ? Wierzyć w nie czy nie wierzyć? A może to zależy od tej części świata w której przyszło nam się urodzić i wychować, a potem żyć i nabrać przekonań ? A Być może w naszym zachodnim klimacie ulegamy bardziej destruktywnemu wpływowi od bytów niematerialnych, niż mieszkańcy np. Tajlandii ? [...]
Do Tajlandii pojechałam z rodziną, mąż, ja i jedenastoletnia córka. Najważniejsze dla nas w Tajlandii były oczywiście słonie, przejażdżka w dżungli, obmacywanie bosymi stopami ich grzbietu pokrytego klującymi krótkimi włoskami, karmienie bananami, podziwianie ich przyjaznej natury i niesamowitych oczu z rzęsami.
Trochę długo przymierzałam się do opublikowania i w ogóle przejrzenia zdjęć dzieci z Kambodży, a to głownie z tej przyczyny, że nie kojarzyły mi się z tym najradośniejszym etapem w podróży. Gdy oglądasz takie zdjęcia w gazecie czy w internecie, myślisz sobie, egzotyka, inny daleki kraj, jakaś dzika społeczność, w zasadzie tak tobie obca, że [...]
(Post zaledwie z przed kilku tygodni jako refleksja po udanych podróżach) W świetle ostatniego dramatu mój post i moje odczucia z lotów samolotami, nie wydają mi się już takie infantylne i głupie. Podobne lęki ma więcej osób tylko się do tego nie przyznają, ba takie koszmary, naprawdę się zdarzają i to bez względu na osobę, [...]
Siedzą i do siedzenia cierpliwego zachęcają. Czekać, czekać … Podróż z Warszawy do Amsterdamu trwała dwie godziny, był to mój przystanek tranzytowy z którego czekało mnie następne 12 godzin lotu w kierunku wschodzącego słońca. Ostatni raz gdy byłam na tym lotnisku w Amsterdamie w drodze do Meksyku, chyba nie było jeszcze tej pomalowanej holenderskiej krowy [...]
Czarne białe i nijakie
( foto. Kambodża) Dokąd jechał i do kogo, On, Miś pluszowy ...?
Piosenka ci nie da zapomnieć, upal również Dla potrzeb upalnego tajlandzkiego lata lekko zmieniona wersja „Pamiętasz było lato” Pamiętam było lato , mały hotelik pokój numer 148 Staruszek portier , stary Tajlandczyk z uśmiechem dawał klucz na niebie błękit nieba rozświetlał zimne smutki i zapach kwitnących orchidei i kochany, tylko ty i ja Pamiętam, jak [...]
Trochę długo przymierzałam się do opublikowania i w ogóle przejrzenia zdjęć dzieci z Kambodży, a to głownie z tej przyczyny, że nie kojarzyły mi się z tym najradośniejszym etapem w podróży. Gdy oglądasz takie zdjęcia w gazecie czy w internecie, myślisz sobie, egzotyka, inny daleki kraj, jakaś dzika społeczność, w zasadzie tak tobie obca, że [...]
TAJLANDIA – roztańczona Niesamowita wręcz delikatność ruchów tancerek sprawiała wrażenie, że oto na scenie pojawiły się prawdziwe boginie albo magiczne Apsary The journey of time Ta właśnie muzyka ratowała nas w powrotnej drodze do domu. Gdy po kilkunastu godzinach spędzonych w podróży, odprawach, kolejkach paszportowych i ciąganiu walizek, wreszcie dotarliśmy do Warszawy, musieliśmy pokonać jeszcze [...]
I ZNÓW SŁOŃ ? A co na to dobrzy ludzie, co tak licznie przybyli na to widowisko ? Oj Bardzo rożnie Zobaczcie ba miny tych panów … A potem jest ślub Ależ to była frajda napatrzeć się do woli, naprzyglądać ludziom i zwierzakom. Przez moment nawet przyszło mi do głowy że ludzie na widowni i [...]
W Tajskich kobietach zamieszkuje wyjątkowa dusza Tajlandki są przepięknymi kobietami, a oprócz urody mają w sobie coś tak urzekającego od wewnątrz, że nie można im się oprzeć. Jeśli jakiemuś mężczyźnie z zachodu uda się posiąść ciało tajskiej dziewczyny, to wyłącznie ciało, nigdy nie zdobędzie jej całej, choćby i „kupił” ją sobie na własność. Mentalność Tajów, [...]
Piosenka ci nie da zapomnieć, upal również Dla potrzeb upalnego tajlandzkiego lata lekko zmieniona wersja „Pamiętasz było lato” Pamiętam było lato , mały hotelik pokój numer 148 Staruszek portier , stary Tajlandczyk z uśmiechem dawał klucz na niebie błękit nieba rozświetlał zimne smutki i zapach kwitnących orchidei i kochany, tylko ty i ja Pamiętam, jak [...]
TAJLANDIA – roztańczona Niesamowita wręcz delikatność ruchów tancerek sprawiała wrażenie, że oto na scenie pojawiły się prawdziwe boginie albo magiczne Apsary The journey of time Ta właśnie muzyka ratowała nas w powrotnej drodze do domu. Gdy po kilkunastu godzinach spędzonych w podróży, odprawach, kolejkach paszportowych i ciąganiu walizek, wreszcie dotarliśmy do Warszawy, musieliśmy pokonać jeszcze [...]
Na ring wyszli wyjątkowo przystojni i dobrze zbudowani Tajowie. Czego absolutnie nie można powiedzieć o pozostałej reszcie mężczyzn w tym kraju. W zasadzie starszy czy młodszy Tajlandczyk każdy z nich bez różnicy reprezentował sobą jeden i ten sam gatunek – męskiego „nieopierzonego” nastolatka, małego przygarbionego chudzinki bez zarostu i zawsze w za luźnych spodniach. Oczywiście [...]
I ZNÓW SŁOŃ ? A co na to dobrzy ludzie, co tak licznie przybyli na to widowisko ? Oj Bardzo rożnie Zobaczcie ba miny tych panów … A potem jest ślub Ależ to była frajda napatrzeć się do woli, naprzyglądać ludziom i zwierzakom. Przez moment nawet przyszło mi do głowy że ludzie na widowni i [...]
Takie działanie wymaga niesamowitej precyzji i sprawnej obserwacji. Poskromienie dwóch jadowitych węży ( żmii, przepraszam nie bardzo znam się na tajlandzkich gadach) jest nie lada sztuką i wymaga dokładnej znajomości ich natury, wręcz empatycznego wczucia się w skórę obydwu. Tylko takim sposobem można złapać za łeb i zgryźć w szczękach. Znajomość dżungli to sztuka życia. [...]
Komentarze i odpowiedzi